5 października 2017, Autor: , Kategoria: Inicjatywy | Brak komentarzy

Swego czasu w Polskim Radiu autorzy tekstów czy kompozytorzy brali udział w specyficznym konkursie na napisanie tekstu piosenki (a potem muzyki) do fragmentu prasowego czy tytułu artykułu. Tak właśnie powstał tekst piosenki Kolega Maj (znanej także pod tytułem „I znów księżniczka Anna spadła z konia”), który napisała Agnieszka Osiecka. Muzykę do piosenki skomponował Jan Ptaszyn Wróblewski, a w swoim repertuarze ma ją Ewa Bem, Łucja Prus, czy Maryla Rodowicz.

Dzisiejsze nagłówki gazet pewnie różnią się trochę od tych z lat 70 XX wieku, ale i dzisiaj da się znaleźć tytuły, do których, można by się pokusić o dopisanie paru rymowanych linijek.

I tak np.

Drapieżnik musi zaryczeć

Drapieżnik musi zaryczeć, 

Pokazać pazury i kły,

By ktoś mógł zakwiczeć,

Bo cyrk musi z czegoś żyć.

 Rozlej się na mnie

Rozlej się na mnie,

Tak brzmiało to hasło,

Rozlej go na mnie,

I zrób z tego  ciasto.

 Potomstwo czarnej dziury

Potomstwo czarnej dziury,

Tak o niej mówiliśmy,

Wali pięścią w mury,

I pisze: pierdoleni moraliści.

 Mieszczuchy i Wieśniaki

Mieszczuchy i wieśniaki,

Autostradą mkną,

W bagażniku czteropaki,

I świat zasnuty mgłą.

 Przerwany sen marzycieli

Przerwany sen marzycieli,

Tabletki rano i wieczorem,

Myśli się o białej celi,

Głowę chowa pod toporem.  

 

Można się tak bawić w nieskończoność, bo jest to świetna gimnastyka dla mózgu i daje satysfakcję, że człowiek coś tam jednak potrafi zrymować, oczywiście bez żadnych aspiracji  do bycia autorem tekstów.

Ale są też takie tytuły, które lepiej zostawić, bo  życie samo dopisało historię. Czytając magazyn świąteczny Gazety Wyborczej (23-24.09.2017 r.) moją uwagę przykuł tytuł „Strzelali do niej tysiącami zdjęć”. Pomyślałam sobie, że to dobry nagłówek na dopisanie paru linijek, ale potem popatrzyłam na zdjęcie pod tekstem na którym była Ania Przybylska, w którą wycelowane były aparaty fotoreporterów, i pomyślałam sobie, że chyba nie jest to najlepszy pomysł. Zamiast układać ciąg dalszy do tego tytułu przytoczę fragment  wypowiedzi pani Ani cytowanej w tym  artykule:

Strzelają tysiące zdjęć, a i tak liczą tylko na to, że zrobią ujęcie, do którego będą mogli dorobić historię, że Przybylska ma wielką dupę (…)  I jeszcze tę dupę wyzumują, zakreślą czerwonym kółeczkiem i dopiszą, że na tej wielkiej dupie Przybylskiej wyskoczył pryszcz”

 

Wyczucie to dobra cecha kogoś, kto cokolwiek pisze.

 

 

Tytuły artykułów pochodzą z czasopism:

Plus Minus nr 36 z dnia 9-10.09.2017: „Drapieżnik musi zaryczeć” „Mieszczuchy i wieśniaki” „Potomstwo czarnej dziury”

Tygodnik Powszechny nr 38 z dnia 17.09.2017: „Przerwany sen marzyciela”

Wysokie Obcasy nr 38 z dnia 23.09.2017: „Rozlej się na mnie”

Fragment wypowiedzi Ani Przybylskiej z Gazety Wyborczej (artykuł Aleksandry Lewińskiej „Strzelali do niej tysiącami zdjęć”) pochodzi z wywiadu udzielonemu Jakubowi Jakubowskiemu.

 

 

Dołącz do inicjatywy Czy wiesz, że już 0 osób wzięło udział? Ty też wziąłeś udział. No to do dzieła!

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych.